Niesmacznie
Od dwunastu lat w rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja w ostrowskim ratuszu odbywa się Obiad Stanów. To znaczy prezydent zaprasza rozmaite osoby na uroczysty obiad. Bardzo mi się ten pomysł nie podoba. Choćby z tego powodu, że reanimowana tradycja jest rozcieńczona niemal homeopatycznie, to znaczy 1:52.
Najwyraźniej inicjatywa nie podoba się także autorowi biogramów zaproszonych gości. Nie widzę bowiem innego powodu, dla którego można było scharakteryzować uczestników takimi frazami:
- powszechnie znana i uznana lekarka
- pedagog z sercem, kochana przez dzieci
- jakże lubiana i ceniona obywatelka miasta
- technik analityki medycznej, kocha pacjentów
- szybko się zaaklimatyzowała się w Ostrowie
- zawsze z dyskrecją, modą i elegancją, kochana przez klientki
- przedsiębiorca – handlowiec, ale serce to sport
- ostrowskie media, jakże znana i ceniona pani Redaktor
- najlepszy biegacz wśród urzędników ostrowskich
- od lat dziennikarka związana z miastem i jego problemami
- posiadacz wielu tytułów „Uzdrowiciela Roku”
- pracuje w firmie, która obchodzi swój jubileusz pięćdziesięciolecia
- wielce zaangażowany w wprowadzaniu nowości na oddziale – ostatnio chlubie naszego szpitala
- dba o nasze zdrowie i stan sanitarny
- skromnie rozpoczynał ojciec, teraz już drugie pokolenie nowoczesnej firmy transportowej, wspaniały park maszyn, turystyczny świat przed nami
- z zamiłowania sportowiec, trener, ale od lat dyrektor
- lekarz festiwali muzycznych
- z zawodu prawnik, urzędnik ZUS-u, a właściwie wielce wrażliwy poeta
- wielce zasłużony ostrowski rzemieślnik
- zasłużony działacz ruchu „Solidarności” w mieście i Wielkopolsce, inicjator słynnych lipcowych strajków w ZAP-ie, obecnie równie aktywny w animacji kultury
- urzędnik magistracki, ale jego pasją jest sport i koszykówka
- „obrońca” ostrowskich kolejarzy
- dziennikarz, który swym aparatem i piórem zawsze się wciśnie w najbardziej „zagrożone” tematy
- reprezentuje środowisko ostrowskich taksówkarzy, od lat związany z tym trudnym i niewdzięcznym zawodem
- wielce zasłużony działacz osiedlowy
- przyjaciel i już „stary” obywatel Ostrowa, a nade wszystko proboszcz parafii
- z zamiłowania fan matematyki i żużla
- przeszedł całą drogę służbową
- pokochał karton, papier, klej
- skromny, miły, koleżeński
No i na deser coś dla gustujących w Mrożku —
- któż może zadbać o naszą przyszłość jak nie dyrektor Ostrowskiego
Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych
Dyskusja
Chcesz skomentować? Rozpocznij dyskusję »