Dyskusja: A co nadto jest, od Złego pochodzi

Czerwony dymek Komentarze autorki

1 Teresa

Coś mi nie pasowała opisana przez Ciebie postawa do poglądów księdza Bonieckiego. Przeczytałam wypowiedź i uważam, że skrót jego wypowiedzi w Twoim wpisie wypadł jak manipulacja. Więc lepiej, by chętni wyrobili sobie sami zdanie o tej wypowiedzi księdza: link

Opublikowano 2011/09/20 23:04

2 Teresa

P.S.
Ja zwróciłam uwagę na inne słowa księdza:
Ja uważam, że jakaś reakcja i sprzeciw wobec tego rodzaju występów powinien być, ale ja nie zawężałbym całej sprawy tylko do „Nergala”.

Opublikowano 2011/09/20 23:12

3 CHĘTNY

Komentarz techniczny:
Czy użycie znaku „(…)” w cytacie mówi nam wprost, że jakiś fragment wypowiedzi został wyrwany? Uczono mnie, że tak właśnie jest.
Dla czytelnika czytającego ze zrozumieniem, a zaniepokojonego brakiem treści w tym konkretnym miejscu, nazywanego przez Panią Teresę „chętnym”, nie będzie problemem dotarcie do całej wypowiedzi.

Pani Tereso, nie widzę tutaj najdrobniejszej nawet próby manipulacji. A niestety słowa mówią same za siebie i wypadły tak, jak wypadły. Bez komentarza autorki.
Powiem więcej, znam autorkę i cenię jej uczciwość i rzetelność.

A tak na marginesie, mówi Pani: „Coś mi nie pasowała opisana przez Ciebie postawa do poglądów księdza Bonieckiego”.

Wygląda na to, że zna Pani jego poglądy bardzo dobrze. Może warto otworzyć się na to, że jednak może nie do końca tak dobrze …

Dodam, że mi również coś nie pasuje. Nie pasuje mi tu postawa księdza katolickiego.
Skoro Pani tak dobrze zna poglądy ks. Bonieckiego, to może warto by rozważyć trochę inną hipotezę.

Propozycja:
Z księdzem Bonieckim dzieje się coś niedobrego, ponieważ nie wypowiada się jak katolik.

Z całym szacunkiem, ale ksiądz katolicki, który wypowiada słowa, na które akurat Pani zwróciła uwagę, czyli:
„Ja uważam, że jakaś reakcja i sprzeciw wobec tego rodzaju występów powinien być”, a tak naprawdę sam w tym momencie nie robi w tej kwestii nic, nie kojarzy mi się najlepiej.

Prędzej tuszuje, gmatwa, relatywizuje. Bo co to znaczy „jakaś reakcja”? Co to znaczy „powinien być”? To Panie księże Boniecki apeluję, aby się ksiądz ogarnął i zareagował
KONKRETNIE, bo z POWINNOŚCI urzędu apostolskiego. I niech ksiądz nie zawęża w takim razie i wskaże również, co innego jeszcze jest źródłem zła.

Troszkę brak mi jednoznacznych świadectw w przestrzeni publicznej. Jako katolik potrzebuję ich każdego dnia.

Ksiądz Boniecki sam nie widzi, że próbuje być taki „kulturalny i delikatny”, a w tym przypadku nie ma się co z takim Nergalem pieścić.
Poza tym odnoszę wrażenie, że taka kultura i delikatność wcale nie jest na usługach PRAWDY, czyli Chrystusa, nazywając sprawy po imieniu, ergo idzie na marne.

Jak na moje oko, taki ton księdza Bonieckiego naraża dusze na zbłądzenie w sprawie, która jest bardzo klarowna.
Bo czy darcie Pisma Św. jest kulturalne? Czy delikatne jest hołdowanie postawą i słowem złu wcielonemu, destrukcji i ciemnym mocom?

Opublikowano 2011/09/23 00:06

4 ;-)

O ludzie!!- następny nawiedzony ;-///

Opublikowano 2011/09/23 08:31

5 Teresa

Zdaję sobie sprawę, że blog to nie jest dziennikarstwo i nie zobowiązuje do bezstronnego cytowania wypowiedzi. Również znam(ba! po prostu przyjaźnimy się bardzo) Autorkę wpisu i też nie posądzam Jej o manipulację. Napisałam, że cytat „wypadł jak manipulacja” w sensie „mnie zmyliło”. Bo tak wybrane wypowiedzi księdza przeraziły mnie(pomyślałam: co też ten ksiądz Boniecki wygaduje – tak straszliwy czyn jak sponiewieranie Biblii jest czymś kulturalnym?). A po przeczytaniu całości dowiedziałam się, że Nergal w programie TV zachowuje się tak, jak mu w umowie kazali.
Na dodatek cytowane słowa dla Autorki były przyczynkiem do mocnej konkluzji pod adresem księdza katolickiego, którego szanuję, i wolałam sprawdzić i zwrócić uwagę na całość jego wypowiedzi.
Co do poglądów księdza Bonieckiego to znam je z jego publicznych wypowiedzi: nie zawsze się z nimi zgadzam, ale szanuję. I nie posądzam go przez to „nie zgadzanie się” ani o złą wolę, ani o brak odwagi w dawaniu świadectwa, ani o to, że nie wypełnia swojej posługi jak należy.
A każdy, kto widział sens publicznego sprzeciwu w sprawie przyjęcia Nergala do pracy w publicznej TV, mógł zająć stanowisko i nie potrzebował do tego księdza. Mógł np. podpisać sprzeciw na stronie KSD. Polecam.
Ale nie odsądzam od czci i wiary tych, którzy uważają, że należy reagować inaczej. Na przykład bojkotując – żeby w dzisiejszym zwariowanym świecie nie promować (tak niektórzy uważają i to nie powód, by obierać im dobre imię).
P.S. Coraz łatwiej przychodzi ludziom mówić lub pisać o księdzu „pan”; smuci to bez względu na to, czy jest to wyraz czyjejś ideologii, czy osądzenie księdza, który jest prezbiterem w Kościele (i nikt mu prawa wypełniania posługi nie odebrał).

Opublikowano 2011/09/23 21:10

6 CHĘTNY

Aby wyjaśnić:

Celowo użyłem określania „Pan ksiądz Boniecki” jako wyraz mojej dezaprobaty wobec sytuacji, w której ksiądz świadomie wypowiada się jak świecki i to jeszcze hołdujący ideologii relatywizmu (może „tylko” dlatego, że tak ma w umowie napisane …).

Słusznie Pani zauważyła – przecież to w końcu Prezbiter Kościoła Katolickiego. I strasznie głupio wygląda za ołtarzem jako „Pan Ksiądz”.

Opublikowano 2011/09/24 12:05

7 Teresa

Oczywiście, że jako katolik użył Pan tego określenia celowo. Pan już osądził księdza Bonieckiego. I tyle.
Nie mieści się w Pana rozumieniu Kościoła i jego nauczania, a że to Pan „ma rację”, więc można użyć w stosunku do księdza uwłaczających i poniżających określeń. Nawet jako do księdza za ołtarzem.
Nie posądzam Pana o złą wolę…
Więc spisawszy ten „protokół rozbieżności” kończę rozmowę.

Opublikowano 2011/09/24 15:59

8 Obłudnik Powszechny

Aby rozstrzygnąć spór „ksiądz czy pan” proponuję zastosować metodę statystyczną. Należy wpisać w wyszukiwarkę obrazów Google frazę „ksiądz Adam Boniecki” i zobaczyć, na ilu zdjęciu będzie ksiądz Adam Boniecki (to ten w sutannie), a na ilu pan Adam Boniecki (to ten w marynarce).

Opublikowano 2011/09/25 20:54

9 CHĘTNY

Pani Tereso,

Spisała Pani „protokół rozbieżności”, nie dając mi szansy na dopisanie kilku zdań do niego. Chciałbym mieć jednak szansę na dodanie kilku. Poza tym, pragnę zwrócić Pani uwagę, że słowo „rozbieżność” sugeruje, że wcześniej występowała jakaś zbieżność. Innymi słowy, rzekomo mieliśmy wspólne stanowisko, od którego znaleźliśmy odstępstwa …
Tymczasem my się nie zgadzamy od początku do końca w ani jednym punkcie.
Bo tu, podkreślam, nie ma miejsca na kompromis.

Po pierwsze:
Myśli Pani, że ze strony księdza Bonieckiego to był bojkot? Bądźmy poważni. Mam wrażenie, że Pani jednak nie rozumie słowa „bojkot”.
Bo jeśli ksiądz Boniecki chciałby zbojkotować, powiedziałby o tym na początku wywiadu, po czym przerwał go lub zmienił temat.

Po drugie:
Byłem nastawiony na rozmowę na argumenty. Z wysokości Pani klawiatury nie padł żaden. Raczej niby-triumfalnie przystąpiła Pani do oceny mnie, wcześniej albo zmieniając temat, albo stosując tanie psychotechniki pisarskie mające na celu prawdopodobnie wymusić na mnie poczucie winy.

Po trzecie:
Nie sądzę, abym odebrał cześć księdzu. Oceniłem jego POSTAWĘ, przytaczając fakty. Wyraziłem swój sprzeciw i niezadowolenie z postawy księdza, co nie jest równe osądzeniu, czy tym bardziej poniżeniu.
Znam elementarną zasadę: oceniamy postawy, nie osobę. Proszę Pani: nie Nergal jest zły, lecz postawa satanistyczna niesie ze sobą zło. Nie ksiądz Boniecki jest zły i niedobry, lecz Jego słowa (wypowiadziane dodatkowo publicznie) miały znamiona zła, jak sugeruje autorka bloga w tytule będącym cytatem z Biblii.

Po czwarte:
Pani naprawdę uważa, że istnieje coś takiego jak „Pana (czyjeś) rozumienie Kościoła”? Otóż proszę Pani, rozumienie Kościoła jest jedno!

Po piąte:
Proszę rozważyć słowa bpa Mehringa skierowane do księdza Bonieckiego dotyczące tego, co ten ostatni powiedział dla TVN24:
<<Proszę zatem zafundować sobie badania okulistyczne i nie szerzyć zamętu w umysłach wiernych opowiadając schizofreniczne tezy. „Ani jedna Jota” nie może być zmieniona w Ewangelii, a nasze wypowiedzi powinny być: „Tak, tak – nie, nie!” >>

Polecam z resztą całość wypowiedzi. Jest mocniejsza:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/15391-list-otwarty-bp-meringa-do-ks-bonieckiego-nie-widzi-ksiadz-zwiazku-miedzy-nergalem-jako-satanista-i-jako-jurorem-prosze-zatem-zafundowac-sobie-badania-okulistyczne

Na Pani miejscu jednak zaryzykowałbym hipotezę, że ksiądz biskup stoi w obronie Prawdy, a nie chce poniżyć księdza Bonieckiego.

To Pani zakończyła rozmowę, potrafię to uszanować.
Jednak rozmowa ta ma charakter publiczny, piszę więc także dla tych, którzy zaglądają tu, aby przeczytać komentarze.

Opublikowano 2011/09/28 02:13

10 Teresa

Mimo różnic, naprawdę doceniam ton ten rozmowy: widzę, że chce mnie Pan przekonać, a nie obrazić, czy „ukarać” za inne zdanie. Jednak poza tym, że warto poznać odpowiedź ks. Bonieckiego, którą dał księdzu biskupowi Meringowi – nie mam już nic do dodania.
http://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,7305,ks-boniecki-odpowiada-bp-meringowi.html

Opublikowano 2011/09/28 22:38

11 Kostas

Nie wiem czy ks. Boniecki dopuścił się czynów/słów za które powinien zostać zasuspendowany jako kapłan. Za to wiem z całą pewnością, że jeszcze ŚP. kardynał Wyszyński odebrał Tygodnikowi Powszechnemu Asystenta Kościelnego z tego powodu, że tenże jawnie przestał reprezentować poglądy Kościoła Katolickiego. I nic się w tym względzie do dziś nie zmieniło (z asystentem też). Dodać tylko należy, że właścicielem Tygodnika Powszechnego jest spółka Agora znana z niechęci wobec Kościoła. TP to taka Gazeta Wybiórcza dla wierzących. Niech nikogo nie zmyli fakt, że Wybiórcza często publikuje wypowiedzi bpa Pieronka (TW Felix) czy abpa Życińskiego (TW Filozof) – nie są to na szczęście purpuraci powiedzmy reprezentatywni ( a wręcz przeciwnie!). W tej sytuacji praca w TP (zwłaszcza na stanowisku redaktora naczelnego!) księdza katolickiego jest delikatnie rzecz nazywając niejednoznaczna moralnie.
BTW
Kwestia zatrudnienia przez TVP (utrzymywaną z publicznego obowiązkowego abonamentu!) zdeklarowanego satanisty (czciciela zła) rzuca spore światło na kwestię jakiego rodzaju misję publiczną chce pełnić TVP.

Opublikowano 2011/10/17 13:56

12 POLSKA POLITYKA

Kostas- Ty to chyba nic innego nie robisz tylko śledzisz wydarzenia całymi dniami, chłopie weź rower i jedź na wycieczkę, zabierz rodzinę w jakieś fajne miejsce, nie wiem- pomóż jakiemuś staruszkowi przejść przez pasy…cokolwiek, tylko nie faszeruj się tymi bzdurami- chłopie Ty masz chyba ze 100 lat! ;-)))

Opublikowano 2011/10/18 09:06

13 Kostas

@Polska polityka,
Dziękuję za MIMOWOLNE wyrazy uznania.
PS
Wysil wyobraźnię i wyobraź sobie, że są tacy ludzie, którzy potrafią tak się zorganizować, by powświęcać czas przede wszystkim rodzinie i swojemu hobby. I niewiele im czasu trzeba by poszerzać wiedzę i zdobywać istotne informacje.

Opublikowano 2011/10/19 08:49

14 POLSKA POLITYKA

I Ty raczej do tego grona nie należysz ;-)

Opublikowano 2011/10/19 11:44