Komu laleczkę?
1 sierpnia Nadia ma imieniny, więc dokonałam wyjątkowo dokładnej eksploracji salonu z zabawkami. W sklepie z Truskawkowym Ciastkiem w rozmaitych zestawach (do kąpania, do czesania, do ubierania), klockami Lego w licznych odsłonach, Clifordami różnej wielkości, lalkami Barbi (wiadomo), Nodim w samolocie, samochodzie lub bez niczego można kupić także gałgankowe laleczki.
Zabawa
Na spacerze Lena wymyśliła zabawę: „Ty dla mnie będziesz szukała psów, a ja dla ciebie znajdę rowery. Dobrze?”. „Dobrze”.
Polubić urodziny
Przepraszam za anegdoty związane z dziećmi. To mój świat. Ale przy dobrej woli można jakoś tę moją monotematyczność zrozumieć, może nawet polubić. Albo wykorzystać.
Wielkopostne zmywanie naczyń
Dziś dalszy ciąg wielkopostnych rewelacji. W ramach wyrzeczeń, dobrych uczynków i zadania domowego z religii trzeba umyć naczynia po obiedzie. Nadia ma wątpliwości. Całą głowę istotnych wątpliwości.
Bardzo lubię wielki post
Myślałam, że ta bomba wybuchnie już w Popielec, kiedy niemal całe kazanie skierowane do dzieci wypełniło się instrukcjami, co wolno, czego nie wolno, od jakiego wieku nie wolno. I co zrobić, by uzyskać dyspensę. Że można u proboszcza. I że telefonicznie. Ale wtedy, w Popielec, po powrocie ze mszy było tylko zachłanne zajęcie się bardzo ciekawymi rzeczami: malowaniem, czytaniem i sianiem rzeżuchy. Bomba wybuchła dziś.
Zagaduj
Jest czwarta na ranem. Zważywszy na to, o której położyłam się spać – raczej czwarta w nocy. Znajduję się w płytkiej fazie snu, ale przede mną jeszcze jakieś dwa wahnięcia: NREM – REM – NREM – REM. Przynajmniej tak mi się wydaje i tak mi się marzy. Wstać w niedzielę dopiero o 8 to chyba nie taki skandal.
Nadia i chłopaki
Oczy Nadii zwykle są albo bardzo okrągłe ze zdziwienia lub entuzjazmu, albo przymrużone z powodu niedowierzania, złości lub niemocy, na przykład wobec kleju w sztyfcie, którym niczego nie można przykleić. Ale w kinie, na „Mikołajku” oczy Nadii miały kształt elips. A to znaczy, że cały wieczór buzia jej się nie zamknie.
Globalne ocieplenie – lokalne wątpliwości
Biurko w pokoju Nadii stoi przy oknie. Odrabiając lekcje, można spoglądać, co tam na świecie.
Kodeks dromadera
Grudzień sypnął śniegiem i wolnymi dniami. Wydostałam się spod lawiny uczniowskich wypracowań, ale nie ma lekko – trzeba się z Leną pobawić. „To może w zwierzątka?” – pyta, nie czeka na odpowiedź i sięga po wiklinowy koszyk, w którym przechowuje swój plastikowy zwierzyniec.
Złożoność rzeczywistości
W niedzielę Lena szybko poszła spać. Zmęczył ją ten dzień. Emocje były duże.