Soft katolik
Polska to taki przedziwny kraj, w którym niemal wszyscy stosują się do słów świętego Pawła Apostoła z Listu do Galatów: „Jeden drugiego brzemiona noście”. Po dwóch tysiącleciach biblijna fraza brzmi oczywiście nieco archaicznie, ale sens pozostał ten sam i można ją przełożyć na język siermiężnej współczesności następująco: „Róbcie za kogoś”.
Poradnik adwentowy dla premiera Rzeczypospolitej
Czy nie byłem obłudny? Czy nie uciekałem się do kłamstwa, aby ukryć własne błędy lub pochwalić się przed innymi? Czy zadbałem, aby należycie wyjaśnić przebieg i przyczyny katastrofy smoleńskiej? Czy nie jestem człowiekiem o podwójnej moralności?
Zrezygnować, zachowując
Już tak mam, że jeśli czegoś nie rozumiem, rzucam się do słownika. Może po prostu ktoś używa słów zbyt nonszalancko. Albo trzyma się znaczeń węższych niż ja. Z takiej semantycznej orgii zawsze wynika jakieś nieporozumienie.
O zwłokach, interpunkcji i innych patologiach
Oboje z mężem wkraczamy w taki wiek, że lektura świeżej porcji nekrologów powoli staje się niezmiennym punktem na trasie niedzielnych spacerów.
Pochwała równowagi
Rano schowałam wszystkie klapki i sandały do pudełek, a pudełka – do szaf. Wyciągnęłam półbuty i gumowce. Wolę, kiedy jest jasne, że nadeszła już jesień.
A co nadto jest, od Złego pochodzi
Biedny pan Nergal krytykowany w ostatnich tygodniach z prawa i z lewa znalazł nareszcie godnego obrońcę. Ksiądz Adam Boniecki, były naczelny „Tygodnika Powszechnego”, powiedział w TVN24:
Krótka pieśń o spustoszeniu wątroby
Janusz Palikot powiedział, że „tylko my, żadna lewica typu SLD nie doprowadzi do wycofania lekcji religii ze szkół”.
Chrześcijaństwo wobec Rollerblade
To bardzo zaskakujące – znaleźć receptę na życie w lekturze lekkiej, krótkiej i niezobowiązującej.
Nagrali, ale nie puścili
Wczoraj na ostrowskim rynku – polowanie na wiedzących. Trzeba w lokalnej TV pokazać sondę uliczną: jakiż to ważny dzień dziś mamy? Dla naszego narodu? Wie pani?
Mgła wieczystej przyjaźni
W wigilię Objawienia Pańskiego obejrzałam „Mgłę” Marii Dłużewskiej i Joanny Cichockiej – pierwszy film o katastrofie smoleńskiej. Oczywiście, nie trzeba tych faktów łączyć. Ale można.